Wakacje z biura podróży – na co uważać?

0

W sezonie wakacyjnym biura podróży kuszą atrakcyjnymi ofertami i niskimi cenami. Zapewniają, że zajmą się fachową organizacją wczasów, a my nie będziemy musieli o nic się martwić. Choć wiele biur podróży profesjonalnie obsługuje wyjazdy na wakacje, to niestety zdarzają się i takie, których usługi pozostawiają wiele do życzenia.

Na co uważać, rezerwując wakacje w biurze podróży? Na które punkty oferty zwrócić szczególną uwagę? Dlaczego warto zachować ostrożność, decydując się na wczasy z biurem podróży?

Po pierwsze: co wiesz o danym biurze podróży?

Doniesienia o plajtujących biurach podróży i oszukanych klientach to już coroczna tradycja – każdego roku wybucha więc panika, że wykupione w biurze podróży wczasy mogą zostać odwołane, a pieniądze przepaść. Jak uniknąć takiej sytuacji? Przede wszystkim wybierając sprawdzone biuro podróży z tradycjami. Jeśli firma od lat organizuje wycieczki i cieszy się dobrą renomą, możemy być pewni, że i my nie zostaniemy oszukani. Uważajmy na świeżo powstające biura podróży, które kuszą nadzwyczaj tanimi cenami – lepiej dopłacić i mieć pewność, nie nie trafimy do hotelu z karaluchami albo nie zostaniemy w Egipcie bez opieki i możliwości powrotu.

Ostateczny koszt podróży – co się wlicza?

Pytając o cenę wczasów, nie wahajmy się dopytywać o szczegóły. Wiele biur do podanych w ofercie cen dolicza jeszcze dodatkowe opłaty: za transport, za wyżywienie, za wycieczkę. Warto przed wykupieniem wczasów poznać szczegółowy cennik, żeby móc ocenić rzeczywistą atrakcyjność oferty i zaplanować wakacyjne wydatki.

Standard hotelu – nie ufaj zdjęciom!

Inna ważna kwestia to hotel, w którym mamy zostać ulokowani. Dokładnie czytajmy ofertę biura podróży – może okazać się, że widoczny na zdjęciach elegancki pokój hotelowy, to tylko „zdjęcie pokazowe”, a na miejscu czeka na nas obskurna nora ze szczurami czy karaluchami. Dowiedzmy się, jaki jest rzeczywisty standard hotelu i jakie usługi są nam proponowane w cenie wycieczki: czy basen, wyżywienie albo korzystanie z baru są dodatkowo płatne?

Straciłeś paszport na zagranicznym wyjeździe? Nie panikuj!

0

Podczas podróży wszystko może się zdarzyć. Jednym z najczęstszych problemów turystów jest utrata dokumentów – ta może być kłopotliwa zwłaszcza, jeśli przebywamy na wczasach zagranicą. Bez dokumentu potwierdzającego naszą tożsamość nie opuścimy kraju, w którym jesteśmy. Zagubienie paszportu to jednak nie powód do paniki. W takiej sytuacji najważniejsze jest, żeby zachować świeży umysł i postępować według kilku zasad.

Po pierwsze: upewnij się, że na pewno nie masz dokumentów

Jeśli zgubiliśmy paszport, po pierwsze sprawdźmy, że tak jest w rzeczywistości. Dokładnie przeszukajmy bagaże, torebkę, szafę w hotelowym pokoju. Może okazać się, że paszport przez przypadek wypadł nam gdzieś na terenie hotelu albo że ma go ktoś z członków naszej rodziny. Zdarza się też, że w ataku paniki nie widzimy paszportu, który w rzeczywistości leży przed naszymi oczami.

Zgubione dokumenty w Unii Europejskiej

Zagubiony paszport nie jest wielkim problemem, jeśli znajdujemy się na terenie Unii Europejskiej. W takiej sytuacji obejdzie się bez wielkiej tragedii. Jeśli mamy przy sobie dowód, bez problemu wrócimy do domu – to dokument, który uprawnia nas do przemieszania się na terenie całej Unii Europejskiej. Paszportu nie potrzebujemy także w Szwajcarii i w Norwegii.

Co w krajach poza Unią Europejską?

Gorzej, jeśli do zgubienia paszportu dojdzie poza Unią Europejską. W tej sytuacji należy niezwłocznie udać się do polskiej ambasady lub konsulatu. Wyjeżdżając za granicę, zawsze warto mieć zapisane adresy tych placówek – w razie potrzeby możemy je także odnaleźć w internecie.

Po zgłoszeniu zaginięcia paszportu, będziemy musieli udowodnić polskie obywatelstwo i swoją tożsamość. Mamy szczęście, jeśli przed wyjazdem zrobiliśmy kserokopię paszportu i możemy przedstawić ją w ambasadzie czy konsulacie. Dowodem na polskie obywatelstwo może być także poświadczenie towarzysza podróży, który ma swoje dokumenty.

W najgorszej sytuacji jesteśmy, jeśli podróżowaliśmy sami i nikt nie może poświadczyć naszej tożsamości. Procedura potrwa wtedy dłużej, ponieważ konsulat będzie musiał skontaktować się wtedy z polskim urzędem. W międzyczasie sami musimy zapłacić za hotel, przejazdy i wyżywienie – ambasada czy konsulat nie mają obowiązku się o nas troszczyć.

ZOBACZ TEŻ